Oszustwo na funkcjonariusza CBŚ Bydgoszcz
Dzisiaj opiszę co zdarzyło nam się jakieś 2 tygodnie temu. Najpierw zadzwonił mój mąż z informacją, że dzwoniła Mama (teściowa), że w jej sprawie toczy się postępowanie CBŚ i ma on szybko przyjechać pod bank PKO. Mąż miał "ręce w maszynie" - naprawiał w niej komputer - a oczywiście rodzice, jak to rodzice myślą, że to jeszcze miniona epoka i z pracy można się zwolnić, czy wyjść w każdej chwili. Odpowiedział więc mamie, że nie może wyjść z roboty, i że ja do niej zadzwonię i ewentualnie przyjadę taksówką. Kiedy zadzwoniłam do teściowej - nie chciała nawet ze mną rozmawiać, tak była "przejęta" i nastawiona przez owego funkcjonariusza CBŚ. Całe szczęście, że był tam nasz syn (akurat zaczęły się ferie), więc postanowiłam, że zadzwonię do niego a on mi da babcię do telefonu. Babcia zaczęła swoją opowieść - a mnie zmroziło i od razu zaczęłam krzyczeć do telefonu: "dzwońcie na Policję - to oszustwo!" Ale do rzeczy - opiszę jak cała "akcja" wygląda:
Najpierw telefon niby od kogoś z rodziny. Potem dzwoni "niby" funkcjonariusz CBŚ przedstawia się podaje nr legitymacji, prosi również o ewentualną jego weryfikację na 112 - jest bardzo, bardzo sugestywny, przekonujący, mówi, że ta pani co przed chwilą dzwoniła to oszustka i chcą ją namierzyć, gdyż oszuści posiadają duplikat dowodu osobistego i będą chcieli wyłudzić pieniądze, lub kredyt na jej nazwisko. Potem pan prosi, żeby już szybko się ubierać i iść do banku po oszczędności lub wziąć kredyt (żeby niby ubiec złodziei), a on zadzwoni z dalszymi instrukcjami. Funkcjonariusze chcą niby złapać oszustkę na "gorącym uczynku" - czyli akurat w chwili przekazywania przez Bogu ducha winną najczęściej starszą osobę pieniędzy tejże oszustce lub im w depozyt. Oczywiście wiemy jak mogłoby się to skończyć..
Pieniądze pewnie byłyby wzięte na "wieczny depozyt". Całe szczęście, że byłam na tyle przytomna żeby kazać teściowej dzwonić na policję.
K woli wyjaśnienia końca tej historii dopowiem tylko, że w tym dniu w naszym mieście było takich 11 zarejestrowanych przez policję przypadków (nie chcę wiedzieć ile było nie zarejestrowanych..) i niestety jedna z tych osób dała się nabrać..
To tak dla przestrogi, pamiętajcie, żeby zawsze i na każdym kroku być czujnym.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz